Mieszkanie - Marta




Cześć:) Nazywam się Marta i w tej zakładce chciałabym pokazać, że w Polsce można zrobić ładne mieszkanie nie będąc milionerem:) Zajmuje to oczywiście zdecydowanie więcej czasu, ale się da! I warto. Chciałabym zainspirować Was do tworzenia wnętrz neutralnych, które nie podążają za obecną modą. Do zauważania szczegółów, które wpływają na postrzeganie całości. Do szukania a nie decydowania się na to co jest pod ręką. Do zmieniania przestrzeni wokół siebie. Chciałbym pokazać jak z przeciętnego wnętrza można zrobić wnętrze w którym chce się być (przynajmniej tak mówią moi znajomi).

  Zapraszam Was serdecznie do mojego mieszkania.

Plan mieszkania:





Moje mieszkanie (3) - sypialnia


Podpytywaliście trochę ostatnio o moją sypialnię. Jak się domyślacie, tam też nastąpiły drastyczne zmiany:) Z rudo-beżu (żółtego), którego nie trawię - sypialnia została dopasowana do całości mieszkania, które jest w szaro-beżu (różowego), który uwielbiam. 
Sypialnia nie jest jeszcze skończona, ale stwierdziłam, że jest opcja że w najbliższej przyszłości nie znajdę ani dywanika, który ma być przy łóżku, ani szafki więc postanowiłam już teraz pokazać sypialnię w takim stanie w jaki9m jest. Wszystkie próby dokupienia brakujących przedmiotów na razie zakończyły się zwrotami do sklepów:( Nie jest lekko... A jak się ma w głowie tak jasną wizję jak ja to jest jeszcze trudniej:)

Zaczynając zatem, trzy lata temu było tak:









Fatalne wykorzystanie przestrzeni, a właściwie jej zupełne zmarnowanie. Sypialnia jest dość mała i dlatego każdy kąt trzeba tam sensownie zaplanować. Plan mieszkania dla przypomnienia jest TU.

Do wymiany poszło dosłownie wszystko, łącznie z oknami i kaloryferem. Okna wychodzą na ruchliwą ulicę więc zostały wymienione na  dźwiękoszczelne (a poza tym były stare, brzydkie i z dziurami po roletach...). Może to mała nieznaczna różnica, ale nawet metalowe okucia okienne zamiast białych plastikowych dodały dużo elegancji. Wiem, że dzisiaj widzę to tylko ja, ale jednak te szczegóły robią różnicę.

Kaloryfer na początku zostawiłam stary, ale na koniec remontu kiedy wszystko było nowiusie i pachnące ten jeden stary kaloryfer tak mnie kłuł w oczy, że też został zmieniony:)




Pod skosem postanowiłam zrobić podświetlane półki, które wieczorem tworzą fantastyczny klimat. Górnego światła właściwie nie używam. U dołu są zaś szuflady, w których naprawdę można dużo zmieścić. Wiecie sami jak ważne jest posiadanie wielu miejsc do przechowywania. Rzeczy mają dziwną tendencję do rozmnażania się, puchnięcia, pęcznienia i pączkowania:) Półki są zrobione z karton-gipsu a szuflady z mdf-u.




No i wyszło na razie tak:)






Ciekawa sprawa jak na zdjęciach widać wszystkie szczegóły... na przykład takie, że książki się pochyliły i trzeba je poprawić. Na żywo naprawdę tego nie widać:) 

Szuflady zostały dorobione przez stolarza, w sumie niedawno:)




Łóżko też w sumie niedawno kupiłam:) Potem oczywiście był problem z doborem odpowiedniej pościeli, kocyka, poduszek. Kurcze .. Wy też tak macie, że poświęcacie tak dużo czasu na poszukiwania odpowiednich produktów? Nie to, że nie sprawia mi to przyjemności, ale większość życia spędzam na szukaniu czegoś:)
 



Najgorsze jest, że jak się na coś uprę, to potem nie mogę się odfiksować. Tak było z roletami. Znalazłam sobie len w odpowiednim kolorze i potem 3 miesiące czekałam na jego dostarczenie ponieważ przychodził cały czas ze skazami i odsyłano go do producenta. Oczywiście proponowano mi inny kolor lub materiał, ale przecież to nie była dla mnie opcja! W końcu po trzech miesiącach się doczekałam:) Dla zainteresowanych, roleta ma ponad 3 metry długości, ale chodzi super.




Na oknie mam śliczny pojemnik na chusteczki w chevronowy wzór. Kocyk zresztą też:) Wiecie, że lubię ten wzór prawda? Pisałam o tym między innymi TU. Naprawdę walczę ze sobą, żeby nie przesadzić z chevronem:)





Tak więc widzicie, jest prosto i jasno czyli tak jak lubię. Nie ma tutaj jakichś wymyślnych konstrukcji, ale jest super przyjemnie i przytulenie a jednym z najmilszych momentów dnia jest wieczór kiedy włażę do łóżka i mogę się zrelaksować:)

Jeszcze raz porównanie jak było i jak jest. Jeżeli macie jakieś pytania to zapraszam:)








A kuchni jak nie było tak nie ma:( Nawet nie wiem kiedy będzie:(






New in:)


Witajcie:) Ależ ostatnio mało mam czasu na pisanie:( Postanowiłam jednak dzisiaj podzielić się z Wami moimi nowymi nabytkami:)

Pojawił się stolik i książki. Stolika szukałam długo i w końcu znalazłam! Jest piękny, ale tani nie był:( Czyli jak zwykle;) I mam wrażenie, że niby taka mała rzecz a bardzo dodała charakteru i w końcu zaczyna wyłaniać się wizja stylu:) Dotychczas w mieszkaniu była bowiem baza, czyli bielony dąb na podłodze, lniana sofa, białe stylizowane drzwi, szafa i to na tyle. Przy takiej bazie można pójść w różnych kierunkach. Dodać nowoczesne stoliki i pójść w klasyczną nowoczesność, wstawić chrom ze szkłem i nadać trochę bardziej charakteru nowojorskiego lub pozostać w moim ukochanym stylu belgijsko-holenderskim. W mojej głowie oczywiście trwałą ciągła walka ale chyba już się rozstrzygnęło ostatecznie. Oczywiście za każdym razem jak widzę na Westwing piękne dywany w chevron aż mnie korci, że może jednak w tym kierunku, ale potem wrzucam moją galerię stylu belgijskiego na Pinterest (TU) i sobie przypominam co postanowiłam:)

Mam wrażenie, że powyżej opisany problem wyboru stylu i konsekwencji w urządzaniu jest nie tylko moim problemem :) I, żeby nie było, że nie doceniam eklektyzmu:) Doceniam i to bardzo. Mówię raczej o tym , że czasami brak konsekwencji powoduje, że wychodzi chaos i miszmasz nie do zniesienia. Więc ja postanowiłam dzielnie trzymać się  obranego kierunku.

A zatem stolik jest taki. Mały, okrągły i bardzo stylowy :) Moja mama uśmiała się jak go zobaczyła, ponieważ taki sam tylko ciemny lakierowany stoi w naszym rodzinnym salonie :) Widać niedaleko pada jabłko od jabłoni ;)




Druga rzecz to książki...i tu chyba moja konsekwencja padła:) Zobaczyłam na jakiejś stylizacji piękną książkę i poszło.. musiałam znaleźć co to, kto to wydał jak to kupić itp. I tak w ciągu godziny stałam się posiadaczką prawie całej serii:))))))) Jednej zabrakło bo akurat była wyprzedana. Mówię o tych książkach z lewej strony. Takie trochę błyszczące i w stylu bardzo nowojorskie... no co poradzić na spontanicznego kupującego..? 

A i żeby nie było:) Wiem, że książki są do czytania ale te są jeszcze do patrzenia na nie :)




A tak właśnie wyglądają :) Normalnie zachowałam się jak sroka, zobaczyłam że błyszczy i musiałam je mieć :) Prawda jest taka, że zostały wydane pięknie! Wyglądają tak jak na zdjęciach albo jeszcze lepiej. 

Przy okazji chciałam Wam przedstawić Coralie Bickford-Smith - brytyjkę, która tworzy chyba najpiękniejsze okładki jakie kiedykolwiek widziałam. Opracowuje całe serie w jednej tonacji i stylistyce. Ja jestem nią zauroczona! Wejdźcie na jej stronę TU.




A tak wyglądają w zbliżeniu na mojej półce :)




Pozdrawiam serdecznie i bardziej wiosennie. Mamy MARZEC!!! :)





DIY - malowanie drzwi 

Przewidziałam chyba pytanie o drzwi :) Miałam nadzieję, że zapytacie:) A zatem dzisiaj małe DIY!

Przy okazji pokazywania zmian w moim mieszkaniu chciałabym Wam pokazać jedną małą zmianę, która moim zdaniem wniosła nową jakość. Z każdego punktu mieszkania widać było drzwi wejściowe i powiem Wam że tego rudego nie mogłam znieść. Zawsze mi gdzieś wyłaził. Zadzwoniłam więc do przedstawiciela producenta, żeby zamówić inną okładzinę. Jak usłyszałam cenę to przyznaję, że mało nie upadłam. Uznałam zatem, że sama się nimi zajmę:)

Tak to wyglądało. Całe mieszkanie w pięknych pasujących do siebie kolorach i... rude drzwi.




Szukałam farb, które byłyby do wszystkiego - czyli między innymi trzymałyby się okleiny na drzwiach. Padło znowu na farby Majic (farba tej firmy znalazła się również w łazience). Po pierwsze wiem, że mają przepiękne odcienie szarości - szeroką gamę. A po drugie mają farbę do wszystkiego (Farba do malowania okien PCV plastikowych i nie tylko!).





Jak to ja, niezdecydowana kupiłam najpierw jeden kolor a potem zmieniłam zdanie i kupiłam drugi. Wiem... różnicy właściwie nie widać :)




 Zaopatrzyłam się również w cały zestaw do malowania.




Najpierw odkręciłam klamkę i wizjer a następnie zabezpieczyłam drzwi taśmą, żeby ich również nie pomalować.




Zabezpieczyłam też wszystkie elementy, które nie miały być pomalowane.




Podłogę też zabezpieczyłam.




Po pierwszym malowaniu trochę się załamałam. Malowałam wałkiem. Nie wyglądało to dobrze. Plamy i nierówności. Nawet zaczęłam się zastanawiać co ja teraz zrobię i czy nie będę jednak musiała wyłożyć pokaźnej sumy na nową okleinę. Ale potem poszła druga warstwa i wszystko się wyrównało:)




I słuchajcie mówię Wam, wyszło super! Naprawdę. Namawiam Was do przemalowywania drzwi. Jeszcze nie widziałam w żadnym bloku drzwi w sensownym kolorze więc nie ma nic prostszego niż wziąć sprawy w swoje ręce i zmienić kolor na taki jaki nam pasuje :)






W razie jakichkolwiek pytań służę pomocą :)


Miłej niedzieli!



 

Moje mieszkanie (2) - przedpokój

 
Obiecałam pokazać inne zmiany w moim mieszkaniu:) Nie wszystko jest skończone więc proszę o wyrozumiałość, ale ogólna zmiana jest widoczna. Dzisiaj czas na przedpokój. 

Jak widzicie kolorystyka okropna. Rudy rudy rudy. I nie jest tak, że rudego nie lubię ale jako dodatkowe elementy. Jakość wykonania drzwi i szafy też pozostawiała wiele do życzenia. Ogólnie mówiąc ja to widziałam inaczej:)

Nie tylko kolorystyka, ale i wszechobecne ściany były przytłaczające. Przy prawie czterech metrach mieszkania wchodziło się do małego, wysokiego korytarz i widziało się tylko drzwi dookoła. I ściany. Aż miało się ochotę złapać za młotek i zacząć je rozbijać. Brakowało też sensownego miejsca na szafę. Była jakaś mała w sypialni za łóżkiem, ale chodzenie do sypialni dookoła łóżka za każdym razem jak chcę wziąć coś małego nie mieściło mi się w głowie. Więc wiedziałam, że szafa musi stanąć w przedpokoju. Postanowiłam wybudować wielką szafę (czego zawsze mi brakowało) po prawej stronie od drzwi. Ponieważ pomieszczenie było bardzo wysokie a ja nie lubię ciętych powierzchni to postanowiłam całą górę zabudować i zrobić tam oświetlenie korytarza. 

Tak to wyglądało:







Pierwszy dzień prac przyniósł największe zmiany. Jak weszłam wieczorem i już od drzwi zobaczyłam księżyc to odebrało mi mowę :) Dzięki usunięciu ściany między przedpokojem a pokojem od wejścia widać okna dachowe w poprzednio dużym pokoju. To był naprawdę szok!

Zniknąć musiała też podłoga i kaloryfery. Trzy małe kaloryfery rozsiane po wszystkich ścianach zmieniły się w jeden  usytuowany pod skosem. Moim marzeniem był też wielki stół gdzie będziemy się spotykać z przyjaciółmi oraz sofa stojąca na środku pokoju. Usunięcie ścian mi na to pozwoliło.




W trakcie prac pojawił się mały problem. Okazało się że po usunięciu ścian sufit się nie schodzi. Nie wiem jak to się stało ale okazało się, że nie da się załatać na równo dziur po ścianach. Powstał więc pomysł zrobienia belek, które świetnie się wpisują w klimat poddasza.

Tu widać już stelaż pod szafę, dziury w suficie i całą nową elektrykę:)



Z karton-gipsu zostały przygotowane stelaże pod belki. Przyznam jednak szczerze, że do dzisiaj ich nie obłożyłam drewnem :)

Poniżej widać już nowy duży kaloryfer :) I stelaż pod belki. Oraz zabudowany stelaż pod szafę (w której na czas remontu zadomowiły się sprzęty ze starej kuchni).




I widok w drugą stronę:)

Tu zobaczycie też, że obniżyłam łazienkę a nad nią została zrobiona antresola. Przedtem ta przestrzeń była po prostu zabudowana - czyli zmarnowana:(

Do dzisiaj nie ma jednak schodów na antresolę, więc jeszcze nigdy tam nie byłam :)




A teraz  wygląda to mniej więcej tak:) Szafa jest wielka i boska! Została zrobiona na zamówienie.  




Druga mniejsza szafa jest niemniej piękna. Dla odmiany została zrobiona ze starej stodoły. Drewno ze stodoły zostało zabezpieczone i pomalowane na szaro (tysiąc próbek po drodze) tak, żeby pasowało do całości. Tylko mój stolarz wie ile się namęczył, żeby osiągną "właściwy" kolor:)




A tak wygląda mieszkanie od wejścia:) Dużo jest jeszcze do zrobienia ale na dzisiaj ogólny rzut :) Nie ma jeszcze stolika przy sofie, stolików bocznych ani lamp. Ale myślę, że ogólną różnicę widać:)





Na koniec jeszcze raz małe porównanie:






Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam miłego weekendu :)

Dajcie znać co sądzicie :)




 




Moje mieszkanie (1) - metamorfoza łazienki


Pozostając w temacie łazienek (a propos marmuru o którym było TU) dzisiaj pokażę co mi się udało osiągnąć we własnym mieszkaniu. Niniejszym rozpoczynam serię "Moje mieszkanie":)

Łazienka wyglądała tak:






Była ogromna, ale powierzchnia została zupełnie zmarnowana. Na końcu widzicie kabinę. Po lewej stronie od wejścia była pralka, sedes i bidet. Drzwi otwierały się do środka więc zajmowały dużą część ściany. Kolor ścian i kafelki też pozostawiały wiele do życzenia. Drzwi wejściowe również.

Chciał nie chciał mój majster dostał zadanie "to wszystko ma zniknąć". No to zniknęło:)

Dodatkowo jestem absolutną fanką prostowania wszystkiego co wystaje. Widzicie to coś w prawym górnym rogu nad kabiną prysznicową? Takie rzeczy można prostować, tylko czasami trzeba się trochę pogimnastykować. 
Ponieważ nad łazienką było kilka metrów nieużywanej zamkniętej przestrzeni postanowiłam zrobić antresolę. To pociągnęło za sobą konieczność obniżenia sufitu łazienki ale i możliwość ukrycia tego czegoś w rogu. Nawet nie wiem co to było:)




Jakie były moje inspiracje? Z tysiąca różnych pomysłów ostatecznie wyklarowało się coś na wzór poniższych łazienek. One są bardzo eleganckie... i bardzo nowojorskie:) Moja miała być podobna, ale nie przesadnie elegancka. Kolory przewinęły się różne, ale ostatecznie postawiłam na: szary i biały.















Tego nie ma w powyższych inspiracjach, ale chciałam też koniecznie mieć białe cegiełki. Po prostu musiałam:) Natomiast miały być płaskie i mało błyszczące. Wszyscy, którzy uparli się na białą cegiełkę wiedzą ile trzeba się takich naszukać:) U mnie wybór padł na SELF Victorian 7,5 x 15 cm. (te u góry zdjęcia).





Dodatkowo chciałam mieć zarówno wannę jak i prysznic - a było na to miejsce pod warunkiem przeniesienia pralki do kuchni. Nie myślałam nawet 5 minut:) Również układ łazienki był dla mnie oczywisty odkąd do niej weszłam. Co ciekawe, wiele osób proponowało mi inne układy ale dla mnie był ten jeden właściwy. Sedes i umywalka zostały prawie w tych samych miejscach (prawie). Ale na końcu łazienki stanęła wanna, a po lewej stronie od wejścia kabina prysznicowa.

W trakcie prac:






Oczywiście jeżeli chodzi o prysznic to miał być bez brodzika:). Udało się!
Tu jeszcze bez kabiny.






I efekt ostateczny:) Brakuje szafki pod umywalką więc obecnie wszystkie kosmetyki stoją na wannie co nie wygląda zbyt estetycznie:( Ale kiedyś będzie.





Kabina była robiona na zamówienie. 











No i jak wyszło?




pozdrawiam:) i pracuję nad dalszą częścią mieszkania:)


60 komentarzy:

  1. Rewelacja! Świetny pomysł, a realizacja dorównuje jakością do zdjęć, którymi się inspirowałaś. Czekam na resztę mieszkania z niecierpliwością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:) Naprawdę to bardzo miłe:) Pracuję nad dalszą częścią:)

      Usuń
    2. Bardzo mi się podobają drzwi wewnętrzne w mieszkaniu. Co to za wzór/firma? Pozdrawiam

      Usuń
  2. Wow! Efekt jest naprawdę spektakularny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ola:) Mam nadzieję, że już odpoczęłaś po warsztatach:) odwaliłyście kawal dobrej roboty!!! :)

      Usuń
  3. Rewelacja!!!! Bardzo mi się podoba, że nie wszystkie ściany są opłytkowane - dzięki temu łazienka wygląda bardziej jak pokój kąpielowy. Piękna rama lustra i wieszak. Wyszło z tego niezłe "glamour".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :) Tak mnie jakoś pociągnęło w tym kierunku a początkowo plan był zupełnie inny :)

      Usuń
  4. Os dziś fanatycznie śledzę Twój blog. Nie mogę oderwać oczu od Twoich wnętrz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka super, że do nas trafiłaś :) Zamierzamy pokazywać więcej co się u nas dzieje - w moim mieszkaniu i w Lidki nowym domu :) Zapraszamy serdecznie :))

      Usuń
  5. Z radością dołączam do grona wielbicielek Twojego bloga !. Wiele pomysłów z pewnością wykorzystam w swoim nowym mieszkaniu już w sierpniu. Twoje wnętrza zainspirowały mnie do nowych poszukiwań. Gratuluję i dziękuję !
    Proszę Cię również o komentarz odnośnie utrzymania białych płytek w czystości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie i zapraszam jak najczęściej:) Bardzo się cieszę, że Cię zainspirowałam:) To najprzyjemniejszy komplement jaki można usłyszeć:)
      Ha! Białe płytki:) Pewnie to nie będzie rozwiązanie dla każdego:) Widać zwłaszcza ciemne włosy:(
      Nie same płytki jednak są największym problemem ale fugi:) Te brudzą się najbardziej. Można pomyśleć o fugach epoksydowych ale jest tyle samo ich wielbicieli co przeciwników. Zatem kładąc białe płytki trzeba po prostu wkalkulować szczoteczkę do zębów, którą najlepiej czyści się fugi :))) Niestety tak to wygląda:) W przejściu zwłaszcza fuga robi się szara. Pod prysznicem natomiast widać kamień, ale mam jakiś odgrzybiacz, którego skutkiem ubocznym jest nieprawdopodobne wybielanie więc raz na jakiś czas spryskuję całą ścianę i po problemie:) Przez szybę kabiny tego kamienia aż tak nie widać nawet jak jest.
      Podsumowując nie jest to najbardziej praktyczne rozwiązanie, ale zakładałam że tak będzie i wzięłam to na siebie :) Białe płytki były moim "must have" i pomimo, że wiedziałam jak będzie, po prostu musiałam je mieć :))
      pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Muszę jeszcze przemyśleć te białe płytki ! - moja córcia z włosami do pasa, w kolorze ciemnego brązu i ja - mega pedantka :)) Ale dziękuję Ci za wyczerpującą odpowiedź.
      Marto, czy mogłabyś na swoim blogu poświęcić trochę miejsca problematyce domowych bibliotek. Oczywiście w mieszkaniu urządzonym w stylu skandynawskim. W mieszkaniu, w którym jest ok 60 metrów kwadr. i wiele, wiele ... książek. i to w dodatku w kolorowych okladach ! Jak połączyć książki, które - "must have" z ich "barwnością" w takim mieszkaniu ? Czy Twoim zdaniem taka biblioteka - "kolorowa plama" nie zaburzy harmonii pomieszczenia ?
      Pozdrawiam
      Małgorzata

      Usuń
    3. Jasne:) chętnie napiszę, zwłaszcza że je bardzo lubię:) I wcale nie uważam że kolorowe książki burzą harmonię:) Wręcz przeciwnie uważam że dodają domowego klimatu:)
      pozdrawiam!!

      Usuń
  6. Fantastyczna metamorfoza! Jestem zachwycona panelami - czy mogę prosić o ich nazwę ? chyba, że gdzieś nie doczytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:) Na podłodze jest deska lita dąb bielony. Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Jak ślicznie! :) Czy pamięta Pani gdzie nabyła Pani dechy na podłogę? Są rewelacyjne - kolor idealnie przełamuje tę szarość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)))) Oczywiście, że pamiętam:) Ta podłoga zjadła pół mojego budżetu i dużo zdrowia:) kupiłam w Vip Parkiet na Al. Jerozolimskich obok Blue City, aczkolwiek mają bardzo dużo sklepów. Co do samej podłogi to nie mogę powiedzieć złego słowa: jest piękna, dobrze zaimpregnowana, dobrze się zachowuje po 3 latach. Ale jest to trzecia podłoga którą mi dostarczono gdyż ani pierwsza ani druga nie miały wiele wspólnego z tym co zamówiłam. Przy pierwszej dostawie poszło gładko bo różnica była niezaprzeczalnie widoczna. Przy drugiej skończyło się mega awanturą i łzami. To była jedna z droższych podłóg więc oczekiwałam efektu który zamówiłam. Vip Parkiet ma bardzo dużo pięknych podłóg więc naprawdę kuszą. Trzeba tylko mieć nerwy ze stali jeżeli coś idzie nie tak. Mają tez bardzo duże wymagania co do przygotowania podłoża (takie deski są bardzo wymagające) więc musiałam ponieść dodatkowe koszty na czyszczenie powierzchni podłogi a potem i tak się okazało, że muszę kłaść maty ponieważ nie dadzą mi gwarancji (koszt dodatkowy - nieprzewidziany - 5 tys. zł). Za cenę moich kosztów dodatkowych można kupić całą podłogę więc nie muszę mówić co czułam kiedy w trakcie remontu, przy napiętym budżecie, pojawiła się taka niespodzianka. Ogólnie dość mocno to przeżyłam:) Ale jest pięknie:) dzisiaj już nie pamiętam tamtych przejść a podłoga mam nadzieję będzie cieszyć jeszcze przez lata :)

      Usuń
  8. jestem na Twoim blogu przez przypadek szukając pomysłów na zmiany w mieszkaniu . Masz fantastyczne mieszkanie ale mam pytanie czy mogłabyś podać przybliżony koszt remontu tak na oko

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję:))) Obawiam się, że nie da się odpowiedzieć tak prosto na to pytanie:)) Wszystko zależy od metrażu mieszkania, prac jakie mają być wykonane, ekipy jaką sobie wybierzemy oraz naszej determinacji:)))) W moim mieszkaniu nie zostało nic z poprzedniego, runęła większość ścian, dobudowana była antresola, wymieniane wszystkie okna, przenoszone i wymieniane kaloryfery, dobudowywane ściany, położona cała nowa elektryka.... wszystko :)))) więc zakres prac był duży, ekipę wybrałam znaną mi od dawna ale nie najtańszą, stolarza mam świetnego, ale też nie najtańszego. "Podobny" efekt pewnie można by uzyskać za połowę tej ceny którą zapłaciłam. Więc nawet ciężko mi podpowiedzieć na jaką kwotę powinnaś się przygotować. Raczej musisz zdecydować jaki budżet masz do dyspozycji a potem do niego dopasować resztę:)) Ja uznałam, że wolę mieszkanie robić długo ale tak jak mi się podoba bez zbyt wielu kompromisów. Od trzech lat nie mam kuchni :)))) Dla przykładu wczoraj wyceniłam blat i o mało nie upadłam :))) 5 tys. za 3 metry z konglomeratu granitowego... Oczywiście blat można mieć również za 500 zł i tak ze wszystkim :)) Wszystko jest kwestią środków jakimi dysponujemy:) Ja z pewnością blatu tańszego będę szukać:)) Ale gdybyś mnie zapytała ile średnio kosztuje blat również nie umiałabym Ci odpowiedzieć bo wszystko jak widzisz jest względne:) pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam,
    Z radością dołączam do grona wielbicieli Waszego bloga, w szczególności mieszkania, w szczególności łazienki :)
    Mam pytanie jak Pani wybierała kolor na ściany, ja mam chyba z tym największy problem ... Sypialnię przemalowywałam 3 razy żeby uzyskać odpowiednią szarość :) Próbki na kartkach nic nie wnoszą, 3 miesiące spałam w sypialni z pięcioma różnymi szarościami na ścianie , każda po 1m2. A może po prostu zdradzi Pani jaki to nr na ścianie? Zerżnę jak nic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha:)))) Ja miałam podobnie:)) Cała ściana w próbkach rożnych kolorów:) Początkowo rozważałam nawet beż :)) Ale koleżanka pracowała na farbach Majic i przyniosła kolorownik. Jak przyłożyłam do płytek to od razu wyglądało super, potem kupiłam puszkę i pomalowałam. Na żywo okazało się równie pięknie. Farby Majic mają bardzo dużo ciekawych odcieni szarości. Mój pochodzi ze starego kolorownika i jest to 527 Silk tie. Nadal ten kolor jest robiony z mieszalnika.
      pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia :)))

      Usuń
  11. Pani Marto, przepiekne aranzacje. Sama jestem teraz na etapie remontu mieszkania i nie ukrywam, że ten blog jest dla mnie niesamowitą inspiracja.
    Mam pytanie - zakochałam sie w drzwiach łazienkowych, na które sie Pani zdecydowała.
    Czy moglabym liczyć na informacje od jakiego producenta sa?
    Pozdrawiam serdecznie!
    sylwia
    learning84@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bardzo się cieszę, że mogę pomóc:) Drzwi robiłam u stolarza na zamówienie. Przyznam, że trochę się wzorowaliśmy na drzwiach Klimek i Kluś, które jednak były dla mnie zbyt drogie :( pozdrawiam serdecznie i polecam się na przyszłość :)

      Usuń
    2. Jeszcze jedna rzecz - przyznam, ze z tego powodu nie sypiam już po nocach :) - moja dotychczasowa koncepcja aranżacji sypialni legła w gruzach w momencie, gdy zobaczyłam na Pani blogu tą przepiękną, białą szafę, która została zrobiona na zamówienie. Czy mogłabym prosić o podanie kontaktu do stolarza? Z góry dziękuje! Pozdrawiam, sylwia

      Usuń
    3. Oczywiście, proszę o maila na: biuro@lostintime.pl

      Usuń
  12. A ja mam pytanie o malowanie płytek (nie mogę teraz znaleźć postu o malowaniu łazienki). Zainspirowana tym, co zobaczyłam tu na blogu - ślicznie dziękuję :) - zakupiłam jakiś czas temu majica i machnęłam swoją glazurę w kuchni. Fantastyczny efekt. Ale im dłużej się przyglądam kuchni, tym bardziej mnie kusi, żeby do kompletu pomalować też terakotę, tylko mam obawy, jak farba się zachowa na tak intensywnie użytkowanej powierzchni, jak kuchenna. Chciałabym się dowiedzieć, jakie są Pani doświadczenia, jako praktyka, z podłoga w łazience, czy nie odpryskuje, nie wyciera, dobrze się myje?
    Serdecznie pozdrawia stała czytelniczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak super:))) Bardzo się cieszę kiedy mogę kogoś zainspirować:)))
      W łazience mam pomalowane tylko ściany (nie kafelki) i nie wiem jak się zachowa ta farba na podłodze ale obawiam się, że może się ścierać:( Drzwi zachowują się dobrze chociaż przyznam że uważam na nie trochę:) Za to metalowy lampion, który pomalowałam bez dobrego odtłuszczenia i postawiłam na balkonie oblazł od deszczu :(
      pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  13. Jakie światło Pani zastosowała,zimne czy ciepłe i jakiej mocy ?
    Pozdrawiam Barbara

    OdpowiedzUsuń
  14. cudowne realizacje! kolory jakie uwielbiam! :) wielkie gratulacje! Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. rewelacyjnie urządzone :) http://artystyczniekolorowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniale zrobione mieszkanie i odzyskana przestrzeń. Podoba mi się Twój styl. Łazienki (przepraszam) zazdroszczę. Wyszła fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bardzo Cię proszę można trochę zazdrościć. Bardzo lubię łazienkę i rzeczywiście sprawdza się wszystko co zostało zrobione:) Dziękuję Bardzo za miłe słowa i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  17. Podziwiam mieszkanie. A proszę zdradzić, gdzie można dostać tą fantastyczną lampę sufitową w sypialni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://homeartdeco.pl/lampy/109-plafon-old-park-.html

      Usuń
  18. http://kobieco.pl/24-sposoby-jak-obnizyc-koszty-ogrzewania/

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna metamorfoza. Chciałam zapytać o lnianą sofę w salonie i szarą pościel w sypialni, gdzie można takie cudeńka kupić? Kasia

    OdpowiedzUsuń
  20. rewelcja. jedno pytanie szafka pod tv jest od stolarza czy zrobiona z rengipsu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z płyty meblowej pociągnięta farbą ścienną :)

      Usuń
  21. Super wnętrze i cudne kolory :) gdzie można znaleźć takie oświetlenie (górne i boczne przy łóżku) jak masz w sypialni? Mam niskie pomieszczenie i szukam czegoś innego niż zwykły plafon... Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne mieszkanie. Dokładnie w "moich" kolorach. Jestem na etapie urządzania swojego i też obsesyjnie walczę ze wszystkim co wystaje;).
    Chciałabym zapytać o białą szafę w przedpokoju i półki w sypialni. Czy są drewniane?

    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej, zastanawiam się nad dwupoziomowym mieszkaniem Sierra Park. Na ich stronie są poponowane układy mieszkań: ww.sierrapark.pl
    Jak rozpoznać, czy jest to dobrze rozplanowane mieszkanie?

    OdpowiedzUsuń
  24. WOW ! Niesamowite wnętrza! Ja właśnie jestem na etapie przygotowań do radykalnego mieszkania. Jeżeli również są tu osoby, które coś aktalnie remontują/budują do polecam stronę rabatybudowlane.pl. Mają sporo firm i sklepów i kupując kupon za kilka złotych możemy zaoszczędzić parę stówek. Mam nadzieję, że z ich realizacją będzie równie łatwo... :D

    Mam pytanie, jaki jest czas dostawy tych pięknych okładek?! Cudne są... !

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo pozytywny, fajny artykuł. Od mojego remontu minęło już duużo czasu, jednak ostatnio z mężem wymienialiśmy okna. najtańsze okna pcv też są bardzo dobre i nie ma się co ich bać! Minął już rok, a okna doskonale spełniają swoją funkcję.

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam. Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie na lazienkowy.pl oraz kuchenny.com.pl do wygrania nawet 1000zł. Co trzeba zrobić należy przesłać do nas zdjęcia swojej kuchni i łazienki. Więcej informacji na naszych stronach. Dodatkowa kasa na remont zawsze się przyda nie mam racji?? A wzięcie udziału jest takie proste, aktualnie zgłoszeń jest niewiele co daje dużą szanse na wygraną. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajnie opisany przebieg remontu! Z dobrymi narzędziami i dobrym pomysłem idzie to szybko :)
    Narzędzia można nabyć na http://metaltech.sklep.pl/

    OdpowiedzUsuń
  28. Witam Serdecznie,czy na podłodze w holu i salonie sa panele drewniane czy plytki? Jezeli plytki to prosze o nazwe producenta i wzor :-) piekne wnętrza

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajnie się to czyta:) Ja z kolei mogę polecić świetną firmę z rusztowaniami na wynajem - slv-group.eu

    OdpowiedzUsuń
  30. swietna inspiracja... mam nowe mieszkanko z http://omega-developer.pl i wlasnie w szarosci chce pojsc.. dziekuje

    OdpowiedzUsuń
  31. Efekt jest piękny. Wnętrze naprawdę teraz przyciąga wzrok i aż trudno uwierzyć jak wyglądało wcześniej.
    Bardzo mi się podoba ta stylistyka. Skojarzyły mi się aranżacje, które ostatnio widziałem:
    http://completehome.pl/galeria/najnowsze-realizacje

    OdpowiedzUsuń
  32. Jest mi czasem smutno gdy oglądam takie piękne mieszkania, czy tylko ja mam taki pozbawiony jakiekolwiek stylu dom? : /
    Za jakiś rok postanowiliśmy z mężem kupić nowe mieszkanie, jedne z tej strony http://lokum-deweloper.pl. Strasznie mi się podoba Twoja sypialnia, pomimo że widok z niej to same bloki to jest on naprawdę fajny.

    OdpowiedzUsuń
  33. Super to wygląda. Sama zamierzam remontować mieszkanie, ale wchodzi dużo pracy, bo jeszcze czeka mnie wymiana okien. Na razie szukam okna wrocław ma mnóstwo firm oferujących taką usługę, więc sobie będę mogła sprawdzić i wybrać najlepszą ofertę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Skąd podłoga?Śliczna! Takiej właśnie szukam. Nadaje się pod ogrzewanie podłogowe?

    OdpowiedzUsuń
  35. Na prawdę świetnie urządzone mieszkanko! Można oczy nacieszyć :D chyba najbardziej podoba mi się łazienka, prosta elegancja:) Sam chcę kupić teraz mieszkanie i szukam w inwestycje deweloperskie kraków aby zorientować się w rynku:) Mam nadzieję, że fundusze mi wystarczą na wykończenie w podobnym stylu co Twoje mieszkanko:)))

    OdpowiedzUsuń
  36. Efekt piękny. Sama wiem jak to jest z remontem i gdy już jest koniec i dokonało się tego samemu, to efekt cieszy podwójnie. Najgorsze są przygotowania, dopiero początkowe stadia jak pomiary, wyceny, tu tyle dobrze, że sporo rzeczy da się zrobić przez internet jak np. wycena okien online, ale dużo jest zachodu z innymi rzeczami. Ale.. to wszystko warte jest efektu, zdecydowanie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetny blog dzięki któremu znalazłam sposób na przemalowanie drzwi wejściowych do domu. Potrzebuje tylko informacji, którego rodzaju farb Pani używała, czy to te na stronie producenta w zakładce specjalistyczne?
    Czy farbę trzeba dodatkowo zabezpieczać?
    Pozdrawiam
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie juz nie pamiętam, ale doradzano mi w sklepie. Tyle się mogło zmienić przez ten czas, że raczej polegałabym na doradcach specjalistycznych znających farbę. Może teraz zrobiono jeszcze coś lepszego. Ja niczym nie zabezpieczałam farby. pozdrawiam:)

      Usuń